***
- No. To już tu - powiedział Tony i wskazał wielką wille stojącą przed nami.
-Boże jak tu pięknie - zachwyciłam się , mierząc wzrokiem ogromny budynek .
-Tsaa.- powiedział bez emocji chłopak - Ale jakoś nie widzę ich samochodów . Chyba będziemy sami. -dodał po chwili, bardzo rozbawionym głosem. Byłam trochę wystraszona tym że będę przebywać w domu ludzi ,których w ogóle nie znam , ale starałam się tego nie okazywać . Josh chwycił za uchwyty naszych walizek i zaczął iść w stronę willi. Nie mając wielkiego wyboru, nie pewnie podreptałam za nim . Chłopak stanął przed drzwiami budynku i zaczął nerwowo obmacywać swoje kieszenie. Kiedy po kilku sekundach skończył przeszukiwanie wszelkich zakamarków swojej kurtki,wyjął z kieszeni spodni pęk kluczy i sprawnie otworzył drzwi. Kiedy przeszłam próg domu doznałam kompletnego szoku. Pomyślicie pewnie że te zdumienie wywołał wystrój mieszkania.? Tak.? A więc mylicie się, i to bardzo. Owszem, mieszkanie samo w sobie było cudowne, jednak przeraził mnie jego wygląd. Wszędzie na podłodze walały się męskie koszulki, puszki po napojach gazowanych i paczki od słodyczy. Na sam widok otworzyłam szeroko oczy , jednak analizując minę Josh'a , wywnioskowałam że tylko ja byłam w szoku. Chłopak spojrzał na mnie, kontem oka, po czym cicho zachichotał.
- Nie dziw się, pięciu idiotów w jednym domu nigdy nie wróży nic dobrego. - powiedział jak gdyby nigdy nic i oparł bagaże o ścianę. - No to co. Chcesz żebym ci pokazał mieszkanie czy wolisz coś zjeść .??-Zapytał. Chytrze się uśmiechnęłam i powiedziałam :
- Kto pierwszy w kuchni, ten robi obiad.
- Przegrasz Roberts ! - krzyknął chłopak i zaczął biec w zupełnie nie znanym mi kierunku. Ja jednak zamiast biec spokojnie potupałam za nim. Kiedy doszłam do pomieszczenia w którym znajdywała się ciężko sapiący Josh zaczęłam się głośno śmiać.
- Z Czego ty sie .. Tak śmiejesz . - wysapał chłopak łapiąc się za brzuch. - Przecież to ja wygrałem !
- Chyba coś ci się pomyliło chłoptasiu . - powiedziałam lekko się uśmiechając.
- Jak to .? - zapytał zdziwiony.
- Przecież powiedziałam. Kto pierwszy.. Byłeś pierwszy ,więc robisz obiad . - Zaśmiałam się podle i podeszłam do chłopaka. - Tak to jest jak się mnie nie słucha misiaczku . - zażartowałam.
- To było nie Fair - powiedział głosem naburmuszonego dzieciaka. - Wiec za to, że mnie oszukałaś będziesz miała Kare . - powiedział z dziwnym uśmiechem, po czym zaczął się do mnie przybliżać .
- Co masz zamiar zrobić ? - Zapytałam nie spokojnie oddalając się od chłopaka.
- Jestem pewny że masz łaskotki .- powiedziała szybko i rzucił się na mnie , łaskocząc mój biedny brzuch.
- O nie !! Odejdź ode mnie !! Błagam !! Hahahahahaha ! zastaw. ! Ratu.. HaHa.. nkuu ! - Krzyczałam ledwie powstrzymując się od śmiechu. Biegaliśmy po całym domu , nawet nie zwracając uwagi na otaczający nas świat. Nasza zabawa przeniosła się aż na górę i kiedy Josh chwilowo zaprzestał tortur, usłyszeliśmy czyjeś kroki. Uznaliśmy że musimy się schować, a jedynym wyjściem ucieczki było łóżko. Pociągnęłam chłopaka lekko kaptur i zaciągnęłam go pod pościel. Okryliśmy się nią aż po szyje i czekaliśmy na osobę która powoli zbliżała się w naszą stronę . Kilka sekund potem usłyszeliśmy dźwięk otwieranych drzwi , a już po chwili zostaliśmy zdemaskowani.
- Josh . mówiłem ci że moje łóżko nie wytrzyma twoich ..
- Zayn !! - Krzyknął srogo Josh - Kobieta nie widzisz !
- Oh. Wybacz . - Powiedział multa i wyciągnął rękę przed siebie. - Jestem Zayn .
- Victoria - Powiedziałam i złapałam dłoń Mulata . Ten nie kończąc, przyciągnął ją do siebie i Lekko ucałował . Nie odepchnęłam go , ale mimo tego nie spodziewałam się takiego obrotu akcji. kiedy jego usta , oderwały się od mojej ręki , zapadła chwilowa cisza.
- Więęc .. Co cie tu sprowadza .?? - zapytał zakłopotany .
- Em . Zayn.. Możemy pogadać na osobności . Proszę - powiedział błagalnie JJ .
-No Dobra Ale co z ... - nie zdążył dokończyć, gdyż Josh złapał go za rękę i pociągnął do wyjścia z pokoju. Słyszałam jak chłopaki rozmawiają ze sobą, jednak nic poszczególnego nie udało mi sie usłyszeć. Usiadłam na łóżku i czekałam na chłopaków . Po chwili do pokoju wszedł mulat, z wielkim uśmiechem na twarzy.
- Witam w Domu - Krzyknął po czym ,podbiegł do mnie i mocno przytulił ...
XXXX
Jak sie domyślacie . Jestem nie dobry i specjalnie przedłużam wam poznanie 1D . :D
Ale muszę wreszcie to zrobić więc w następnej części się poznają .. i może coś się stanie .. Ale jeśli chcecie sie dowiedzieć muszą PRZYNAJMNIEJ 3 KOMENTARZE :D !
xx Mały Malik.

Świetny, czekam na nn!!!
OdpowiedzUsuń